Patrioto! Napisz i opublikuj swój artykuł Dodaj zdjęcia i filmy Zostań Lokalnym Patriotem24 Załóż konto! Publikuj!


Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

3-letnia dziewczynka została uprowadzona w Irlandii. Jej ojciec Francuz pochodzenia kameruńskiego chciał pozbawić ją kontaktu z mamą. Na zawsze.

Dziewczynka urodziła się ze związku 28-letniej dziś Polki i 30-letniego, czarnoskórego  Francuza. Oboje poznali się w angielskim Leeds.

Matka nie była zadowolona z tego związku. Będąc w 8 miesiącu ciąży została przez partnera dotkliwie pobita.
Po porodzie wróciła do Polski by tu samotnie wychowywać córeczkę.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

By zapewnić kontakt z ojcem, co 3 miesiące latała do niego do Anglii. Albo odbierała go z lotniska w Krakowie i zawoziła do swojej miejscowości w woj. Świętokrzyskim na spotkania z dzieckiem.

Jej dramat zaczął się w sierpniu 2012 roku kiedy ojciec przeprowadził się do Dublina w Irlandii. Kiedy pojechała tam do niego z dzieckiem, ten zabrał dziecku paszport i z ulicy porwał dziecko.

- Pamiętam krzyczącą i płaczącą córeczkę za szybą odjeżdżającego auta. To było straszne – wspomina matka. – Nie mogłam spać, nie mogłam jeść, nie byłam w stanie pracować.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

Kobieta jako jedyna miała pełne prawa do dziecka. Złożyła w Polsce wniosek o wydanie dziecka na mocy Konwencji Haskiej. I poprosiła o pomoc Krzysztofa Rutkowskiego.

- Sprawa była bardzo trudna. Ojciec z pochodzenia Kameruńczyk miał francuski paszport. Córkę porwał w Irlandii, tam próbował zalegalizować jej pobyt. Z dokumentem z urzędu socjalnego przeprowadził się w tajemnicy z powrotem do angielskiego Leeds. Tam nakłamał, że ma prawo do dziecka i zostawił jej polskiej konkubinie. A sam wyjechał z powrotem do Irlandii – tłumaczy Rutkowski.

Kiedy dowiedziała się o tym matka, na początku listopada 2012 roku postanowiła pojechać i zobaczyć co dzieje się z dzieckiem. Wraz z nią pojechał agent Rutkowskiego i Robert Rewiński, redaktor naczelny Patriot24.net.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

- Kiedy podjechaliśmy pod adres dziecka, akurat przejechała samochodem konkubina z córką naszej Polki. Matka podeszła, a dziecko pobiegło i rzuciło się w jej ramiona. Ta nie zapanowała nad sytuacją. Z dzieckiem w ramionach wsiadła do auta i kazała odjechać – opowiada Robert Rewiński.

To było spotkanie pełne szczęścia i łez. Dziecko nie chciało wypuścić matki z ramion. Cały czas powtarzała „Mamusia, mamusia, mamusia”.

Matka kiedy opanowała emocje postanowiła zgłosić całość zdarzenia na policję w Leeds. Pojechała razem z agentem Rutkowskiego i redaktorem naczelnym Patriot24.net.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

Ponieważ komisariat był zamknięty, skorzystała z żółtego telefonu na zewnątrz. Poinformowała o tym, że jest przed komisariatem policji wraz z 3-letnim dzieckiem. Ma dziecko, bo ma pełne prawa do córeczki. A teraz chce wrócić z nią do domu w Polsce.

- Rozmowa trwała ok. 10 minut. Wydawało się, że komisariat jest opustoszały. Tymczasem nagle przez okno wyspali się funkcjonariusze z kajdankami. Krzycząc wywołali u dziecka kolejny szok. Matce wyrwali dziecko i ją aresztowali. Nas zakuli w kajdanki i też zamknęli – opowiada Rewiński.

Dziecko w szoku przetrzymywane było przez 3 godziny bez matki. W tym czasie z Irlandii jechał ojciec dziecka. Nie było żadnej opieki psychologicznej.

Po akcji Rutkowskiego i Patriot24.net Polka odzyskała w Wielkiej Brytanii uprowadzoną córeczkę.

Matka, agent i redaktor trafili do cel. Całej trójce postawiono zarzut uprowadzenia dziecka. W wyniku fałszywych zeznań konkubiny, Rewińskiemu dodatkowo postawiono zarzut napaści. Gdy tymczasem to jego zaatakowala konkubina.

Intensywne śledztwo policyjne trwało 30 godzin. W tym czasie dziecko wróciło pod opiekę porywacza i jego konkubiny. Cała trójka była w tym czasie zamknięta w pojedynczych celach.

- Zostałem wywołany po kilku godzinach z celi, bo w sprawę bardzo pozytywnie zaangażował się konsul RP Grzegorz Dyk z Manchesteru. Na bieżąco nadzorował działania brytyjskiej policji, która od czasu tej interwencji bardzo skrupulatnie analizowała całość faktów – mówi Rewiński.

Po 30 godzinach cała trójka została wypuszczona na wolność. Wszyscy zostali oczyszczeni z zarzutów. Dostali dokumenty i zgodę na wyjazd z Wielkiej Brytanii. Matka dodatkowo dostała profesjonalną pomoc prawną w odzyskaniu dziecka.

- Pierwszy raz siedziałam zamknięta w celi. I wiem, że to był moment przełomowy na korzyść moją i dziecka – wspomina matka.

Następnego dnia policja wjechała do mieszkania ojca-porywacza i zabrała paszport dziecka. Zakazała mu opuszczania wraz dzieckiem domu w Leeds.

Na początek grudnia została wyznaczona rozprawa w sądzie w Londynie. Sprawą zajął się najwyższy sąd królewski,  Royal Court of Justice.

Rozstrzygająca rozprawa odbyła się 20 grudnia 2012 r. Na sali pojawiła się matka, ojciec-porywacz i redaktor Patriot24.net.

Po całodniowej rozprawie sąd zdecydował o przekazaniu paszportu dziecka matce. Nakazał też, że to matka ma prawo do dziecka. I wraz z nią ma wrócić do Polski. Matka rozpłakała się ze szczęścia.

- To bardzo skomplikowana sprawa – mówił sędzia w uzasadnieniu. – Obywatel Francji, rodzina w Kamerunie, Irlandia, Anglia, Polska, Konwencja Haska. Było bardzo duże prawdopodobieństwo, że ojciec wyjedzie z dzieckiem dalej, poza Anglię. Nie ulega wątpliwości, że próbując przejąć dziecko kłamał i fałszował fakty. Nigdy nie miał prawa do dziecka. Porwał je.

- Matka zachowała się wspaniale próbując odzyskać w listopadzie dziecko. Tak powinna postąpić każda kochająca swoje dziecko matka – mówił wzruszony sędzia.

Następnego dnia matka i redaktor Patriot24.net podjechali pod dom ojca. Ten wydał dziecko wraz zabawkami.

- Ojciec płakał jak dziecko. Wiedział, że traci córeczkę, bo matka dostała zakaz wjazdu z dzieckiem do Wielkiej Brytanii. To przykład głupoty, w jaką wpędzają się mściwi i nienawistni rodzice grając dzieckiem – mówi Rewiński.

Pierwsze godziny były bardzo trudne, bo dziecko praktycznie przestało mówić po polsku. Dziewczynka potrafiła powiedzieć jedynie „Mamusia”. Polska konkubina z zamysłem nie mówiła do małej po polsku.

Szczęśliwa matka z dzieckiem wróciła wraz z Rewińskim w Wigilę Bożego Narodzenia do Polski.

- To najpiękniejszy prezent, jaki dostałam w życiu na święta – mówi matka. – Bardzo dziękuję panu Krzysztofowi Rutkowskiemu i Patriot24.net za pomoc.

Patriot24.net za pomoc w tej sprawie serdecznie dziękuje polskim służbom dyplomatycznym w Wielkiej Brytanii. A w szczególności konsulowi Grzegorzowi Dykowi z Manchesteru.


Komentarze

Podobne informacje

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

Biuro Rutkowski poszukuje ciężarówki, którą odebrano ładunki przemysłowe w Niemczech i Belgii. 10 tysięcy EURO nagrody

2026-08-16 16:14:24

Krzysztof Rutkowski i jego biuro poszukują zestawu ciężarowego, którym z terenu Niemiec odebrano ładunki przemysłowe przeznaczone do transportu międzynarodowego. Towary nie dotarły do odbiorcy, a ich obecne miejsce przechowywania pozostaje nieznane. Agenci Biura Rutkowski są już na miejscu i prowadzą działania poszukiwawcze.

Czy Sąd Rejonowy w Pabianicach sam uczynił swoje postanowienie niewykonalnym?

Czy Sąd Rejonowy w Pabianicach sam uczynił swoje postanowienie niewykonalnym?

2026-08-06 11:32:26

Sąd Rejonowy w Pabianicach 23 lipca 2026 roku ustalił sposób realizowania kontaktów Martyny Brauer z małoletnią córką. W postanowieniu wskazano konkretne terminy, miejsce spotkań oraz obowiązkową obecność psychologa. Z dokumentów przekazanych naszej redakcji wynika jednak, że dopiero 4 sierpnia sąd rozpoczął ustalanie, która placówka i który specjalista mogą zapewnić warunki zapisane w orzeczeniu. Oznacza to, że czynności organizacyjne dotyczące wykonania postanowienia podjęto już po jego wydaniu.

[VIDEO] Sąd przyznał pani Martynie kontakty z dzieckiem w placówce, która nie jest przygotowana do ich realizacji

[VIDEO] Sąd przyznał pani Martynie kontakty z dzieckiem w placówce, która nie jest przygotowana do ich realizacji

2026-07-29 07:19:18

28 lipca Martyna Brauer stawiła się na kontakt z córką w miejscu wskazanym przez Sąd Rejonowy w Pabianicach. Ojciec dziecka nie przywiózł córki, więc do spotkania nie doszło, jednak na miejscu ujawnił się również drugi problem – placówka wskazana w postanowieniu sądu nie była przygotowana do realizowania takich kontaktów.

[VIDEO] Z dwóch kontaktów tygodniowo zostały dwie godziny miesięcznie. Czy system utrwala skutki izolacji dziecka od matki?

[VIDEO] Z dwóch kontaktów tygodniowo zostały dwie godziny miesięcznie. Czy system utrwala skutki izolacji dziecka od matki?

2026-07-28 07:19:48

Przez około dwa lata Martyna Brauer miała pozostawać bez regularnego, bezpośredniego kontaktu ze swoją córką, mimo że wcześniejsze postanowienia sądu przewidywały spotkania początkowo dwa razy w tygodniu. Jak twierdzi matka, ojciec dziecka nie realizował ustalonych kontaktów, natomiast ich częstotliwość była z czasem ograniczana najpierw do jednego spotkania tygodniowo, następnie do spotkania raz na dwa tygodnie, aż najnowsze postanowienie Sądu Rejonowego w Pabianicach przewidziało zaledwie dwie godziny kontaktu miesięcznie.



2