26 lipca 2018
- Badania psychologiczne wykazały, że ojciec chodzi krok w krok za synem. Kuba nie może spotykać się z kolegami, nie umie jeździć komunikacją miejską, bo jest na każdym kroku pilnowany przez uznającego siebie za ideał Przemysława W. To już jego trzecie dziecko, które krzywdzi – przekazuje Magdalena Postoł.
06 lipca 2018
- Żarty się skończyły i cieszę się, że mój koszmar dostrzegła Prokuratura Krajowa. Moje dziecko jest ukrywane przez ojca Przemysława W. i jego adwokat Annę Grzesiowską. A ponieważ dziecko powinno być zgodnie z prawem w Wielkiej Brytanii gdzie mieszkam i pracuję, występuję do władz brytyjskich o Europejski Nakaz Aresztowania dla obojga – zapowiada umęczona swoim koszmarem Magdalena Postoł.
02 lipca 2018
Gorzowska adwokat Anna Grzesiowska nie pojawiła się dziś w gorzowskim sądzie. Prokuratura przesłuchuje świadków w sprawie współudziału jej w uprowadzeniu i ukrywaniu 14-letniego Jakuba Wojciuszkiewicza.
29 czerwca 2018
Telewizja Polska wyemitowała reportaż na temat koszmaru Magdaleny Postoł, której syn przetrzymywany jest w Gorzowie Wielkopolskim przez Przemysława W. TVP3 ujawniła fakt ciężkiego pobicia przez niego Magadaleny. Kobieta opowiada o tym w wywiadzie udzielonym dziś naszej stacji Telewizja.Patriot24.net. Czy gorzowski Sąd podejmie w poniedziałek zdecydowane działania wobec bezczelnego ojca i jego adwokatki?
05 czerwca 2018
Po naszej piątkowej publikacji dyrektorka prywatnej szkoły w Gorzowie Wielkopolskim umożliwiła wczoraj kontakt Magdaleny Postoł ze swoim 14-letnim synem. Uzyskaliśmy też dowód, że przetrzymujący dziecko bezprawnie ojciec Przemysław W. podpisuje się pod pismami sporządzonymi na papierze mecenas Anny Grzesiowskiej, które pisane są przez nią, jej stylem co dowodzi bezpośredniemu zaangażowaniu jej w przestępstwo. Uzyskane materiały przekazujemy do Prokuratury Rejonowej w Myśliborzu, która prowadzi działania wobec gorzowskiej adwokat.
01 czerwca 2018
- Sekrertarka poprzedniej szkoły syna zeznała, że Anna Grzesiowska wpływała na dyrekcję, by nie wydawali mi dziecka. Obecna prywatna szkoła, do której chodzi mój uprowadzony syn, to też szkoła syna adwokat Anny Grzesiowskiej, I mimo prawomocnych wyroków, ta szkoła mi też mi nie wydaje dziecka i wyprowadza tylnymi. Po ostatniej rozprawie adwokat uciekła przed pytaniami o łamanie przez siebie polskiego prawa - pisze do prokuratora Magdalena Postoł.