Dawidek Kościewicz urodził się 23 września 2000r. Już w pierwszej dobie życia został przewieziony na intensywną terapię. Po 2 tygodniach zdiagnozowano u Dawidka wadę serduszka (ubytek między przedsionkami i między komorami). Wada serca została zoperowana w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, gdy Dawidek miał 4 miesiące. Nie obyło się bez powikłań, cóż ciałko malutkie waga około 1,5 kg, zabieg poważny i powrót na intensywną terapię.

Na szczęście dochodził do siebie i po pół roku od narodzin byliśmy w domu. A ponieważ serduszko to był dopiero początek, zaczęły ujawniać się inne choroby i zamiast na spacery do parku, jeździliśmy od oddziału do oddziału, od szpitala do szpitala. Po różnego rodzaju badaniach diagnostycznych w przeciągu jakiegoś czasu, przerywanych chorobami dziecka okazało się, ze Dawidek cierpi jeszcze na padaczkę, mózgowe porażenie dziecięce, niedoczynność tarczycy, reflux żołądkowy, ma chore nerki, stawy biodrowe, i wiele innych, o których można przeczytać poniżej. Przeszedł także kilka zabiegów w znieczuleniu ogólnym.
Obecnie Dawidek czuje się lepiej, nie siedzi i nie chodzi, ale nauczył się pełzać po podłodze i codziennie widuję prawdziwe "jeziora łabędzie" w jego wykonaniu, tyle, że w poziomie. W jego obecności czuje się spokój, pokorę oraz podziw, gdyż mimo tak wielu poważnych chorób przewlekłych, uciążliwych infekcji, badań i kontroli wciąż robi postępy. Uczy się nowych rzeczy, broi (wywalajac mi rzeczy z szafek), ma swoje fochy, ale co najwazniejsze jest pogodnym dzieckiem, okazuje radość śmiejąc się w głos, czym z powodzeniem zaraża innych wokół.
Aktualny stan nie przyszedł mu to łatwo, jest to wynik wielu lat rehabilitacji. Oprócz rehabilitacji w miejscu zamieszkania metodą NDT-Bobath Dawidek wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne, które dają szansę na skorzystanie z innych form rehabilitacji które pomagają obniżyć napięcie mięśniowe poza leczeniem farmakologicznym. Można powiedzieć, że bez ćwiczeń straci wypracowaną do tej pory sprawność.

Dawidek lubi bawić się zabawkami z których upodobał sobie kilka: naciąga pozytywkę, turla piłkę i wałek, manipuluje długopisami lubi też zabawki grająco-świecące. Wspaniale czuje się nad morzem, wsłuchuje się w jego szum, obserwuje otoczenie. Spacery to jedna z ulubionych form spędzania czasu. Rozpoznaje bliskich i przyjaciół, panią rehabilitantkę i nauczycieli. Uwielbia towarzystwo innych dzieci. Muzyka jest również ważna w życiu Dawidka czemu daje od razu wyraz, gdy tylko ją usłyszy. Dawid nie tylko walczy każdego dnia, ale również rozsiewa wszechobecną sympatię i życzliwość.
Małgorzata - mama Dawidka
1% podatku możesz przekazać na 3 sposoby:

1) W tradycyjny sposób wypełniając zeznanie podatkowe pobrane z Urzędu Skarbowego. Tu należy pamiętać o 4 rzeczach:
- wpisać numer: KRS 0000037904
- wpisać kwotę 1% należnego podatku po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół
- podać cel szczegółowy 1% : 5265 Kościewicz Dawid
- oraz zaznaczyć w zeznaniu podatkowym pole „Wyrażam zgodę”.
2) oszczędzając czas, możesz w prosty sposób wypełnić formularz teraz przy pomocy tego programu, a następnie wydrukować zeznanie.
https://www.e-pity.pl/pity-2018/program-online-epity-2019-KRS-0000037904--2978
3) oszczędzając czas i nie ponosząc żadnych kosztów, możesz rozliczyć się z Urzędem Skarbowym w 100 % online.
https://www.e-pity.pl/pity-2018/program-online-epity-2019-KRS-0000037904--2978
OKAŻCIE WIELKIE SERCA I POMÓŻCIE DAWIDKOWI!
Dziękujemy!
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-06-27 12:47:17
17 czerwca 2024 r. na terenie 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego miało miejsce wydarzenie, które ukazuje piękno ludzkiego serca i chęć niesienia pomocy innym. Żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojsk Obrony Terytorialnej wzięli udział w szlachetnej misji, oddając krew podczas zbiórki zorganizowanej przez Radomską Stację Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
2024-06-27 12:47:17
17 czerwca 2024 r. na terenie 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego miało miejsce wydarzenie, które ukazuje piękno ludzkiego serca i chęć niesienia pomocy innym. Żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojsk Obrony Terytorialnej wzięli udział w szlachetnej misji, oddając krew podczas zbiórki zorganizowanej przez Radomską Stację Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.