Oblewanie się wodą, zmywanie wszystkiego, co jest w nas złe, no i fajna zabawa – oto symboliczne przesłanie tego święta, które co roku hucznie obchodzi w Domu Polskim w Wilnie Wileński Oddział Miejski Związku Polaków na Litwie.

Śmigus-dyngus, czyli Lany Poniedziałek jest znany w tradycji naszego narodu od wieku XV. Witając Święta Wielkanocne i obchodząc ich drugi dzień, jak Polska długa i szeroka, a także poza jej granicami, wszędzie tam, gdzie mieszkają rodacy w Poniedziałek Wielkanocny leje się woda – ze strażackich wozów ustawionych na placach miejskich i najprostszych sikawek w rękach dzieci.
Drugi dzień Świąt Wielkanocnych członkowie Wileńskiego Oddziału Miejskiego ZPL witali wesołą zabawą. Na sali Domu Polskiego w Wilnie zebrało się ponad 160 osób z szesnastu kół Oddziału. Najliczniej przybyli członkowie kół „Wilia”, „Ardena”, „Przyjaźń”. Krótkim programem ludowych tańców witał zebranych Zespół Pieśni i Tańca „Świtezianka” z Wileńskiej Szkoły im. Szymona Konarskiego.
Witając gości i dziękując młodocianym artystom za sympatyczną prezentację, prezes Oddziału Alicja Pietrowicz życzyła wszystkim zdrowia i pogodnych dni, a na ręce kierownik zespołu Teresy Andruszkiewicz przekazała słodycze dla zespolaków.
Rodacy lubią się bawić w swoim gronie i takie świąteczne szaleństwa są potrzebne
Dalszą część świątecznego spotkania rodaków poprowadził znany wileński artysta – muzyk i śpiewak – Zbigniew Sienkiewicz, któremu towarzyszyła solistka Diana Borkowska. Polskie przeboje z różnych okresów – poczynając od lat 60. ubiegłego wieku i kończąc na najnowszych szlagierach dyskotekowych, popularne światowe hity – muzyka na każdy gust i temperament – do tańczenia i wspólnego śpiewania.
Publiczność nie zawiodła – bawiła się wyśmienicie. Warto odnotować – zarówno starsze pokolenie, jak i młodzież. Właśnie ona, w której szeregach tego wieczoru znaleźli się tancerze Polskiego Zespołu Artystycznego Pieśni i Tańca „Wilia”, pokazała zebranym, jak się tańczy i bawi w rytm muzycznych przebojów i łączy tancerzy na parkiecie w szalejące po sali korowody.
Przybyli na święto w Lany Poniedziałek (warto odnotować – polewanie wodą też tu zaliczono) nie tylko tańczyli, śpiewali i konsumowali wielkanocny poczęstunek, ale też składali sobie świąteczne życzenia „odwiedzając” się przy stołach, prowadzili szczere rodaków rozmowy.
Zabawa od popołudnia przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych i w ciągu ponad sześciu godzin grzmiała muzyką i weselem na cały gościnny Dom Polski w Wilnie, co, bez wątpienia, świadczyło o tym, że rodacy lubią się bawić w swoim gronie i takie świąteczne szaleństwa są potrzebne.
Źródło: zpl.lt - fot. Mirosław Marszewski, Janina Lisiewicz
2025-06-09 11:45:52
Dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej chce przyciągnąć na widownię coraz młodsze pokolenia, stąd też pomysł na współpracę ze studentami i doktorantami warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego. Owocem jest spektakl „Prawdziwa historia Czarodziejskiego fletu” – nowa interpretacja mozartowskiego arcydzieła. Alicja Węgorzewska zapewnia, że ten tytuł na stałe zagości w repertuarze WOK-u.
2025-03-21 10:35:16
Rosyjska agresja ma ogromny i destrukcyjny wpływ na ukraiński sektor kultury. Zniszczeniu uległo wiele obiektów kultury, wstrzymano działalność wielu instytucji kultury, a możliwości finansowania kultury drastycznie ograniczone. Ukraiński sektor kultury potrzebuje więc wsparcia ze strony Europy, zwłaszcza w kontekście wstrzymania pomocy ze strony USA. Programy takie jak Kreatywna Europa, Erasmus+ czy inicjatywy na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego zapewniają kluczowe wsparcie różnym sektorom kulturalnym.
2025-02-28 11:14:51
W trakcie konkursu na dyrektora Muzeum Getta Warszawskiego do resortu kultury trafiły niepokojące informacje dotyczące prób wpływania na jego przebieg. Były to próby podważania zasadności i regulaminowości jednej z kandydatur oraz szantażowania członków komisji nagraniami prywatnych rozmów. Sprawa szantaży i podsłuchów została zgłoszona organom ścigania, które rozpoczęły postępowanie.
2025-02-03 10:49:46
Twórcy sztuki zatytułowanej „Przebłyski” podkreślają, że jest to spektakl – lustro każdej pary. Kreowani przez Jadwigę Jankowską-Cieślak i Daniela Olbrychskiego Rosa i Abrasza przez lata byli małżeństwem, a w chwili śmierci mężczyzny widzowie dostają kompendium wiedzy o ich niełatwym życiu. Odtwórca głównej roli cieszy się, że znów może się spotkać na scenie z aktorką, która od lat robi na nim ogromne wrażenie. Przyznaje też, że Serge Kribus napisał ten tekst z myślą o nim i zależało mu, żeby zagrał tę sztukę w Paryżu. Najpierw jednak przedstawienie zostanie zaprezentowane w polskiej wersji.