Pałac Prezydencki odwiedzili młodzi ludzie, których pasją jest działanie na rzecz innych. Z Pierwszą Damą rozmawiali o idei wolontariatu, satysfakcji, jaką niesie pomaganie oraz o nauce współdziałania.

Przedstawiciele Ursynowskiego Forum Wolontariatu kierują się przesłaniem swojej patronki - Matki Teresy z Kalkuty „Czyń dobro! Mimo wszystko!”. Przekonują, że dobroczynność ma wiele odsłon, więc każdy może odnaleźć formę aktywności dopasowaną do swoich talentów i możliwości.
– Odwiedzając instytucje w całej Polsce przekonałam się, że wolontariat w naszym kraju bardzo się rozwija i nie jest to wolontariat incydentalny, ale odbywa się przez cały rok. Staje się też bardzo popularny wśród młodych ludzi, którzy angażują się w bardzo różne akcje – mówiła Agata Kornhauser-Duda.
Warszawska młodzież podzieliła się z Małżonką Prezydenta swoimi doświadczeniami i opowiedziała o działaniach, które nie ograniczają się do zbiórek pieniężnych i rzeczowych. Wolontariusze aktywizują lokalną społeczność, spotykają się z osobami potrzebującymi, startują w zawodach sportowych, uczestniczą w akcjach artystycznych, pieką ciasta, oferują swój czas i uwagę.
– Dawanie siebie innym jest wielką przyjemnością – potwierdziła Pierwsza Dama, mówiąc o aktywnościach, w których sama uczestniczy. – Największą satysfakcję przynosi mi osobisty, czynny udział w akcji – wyznała. Opowiedziała młodzieży o przygotowaniach świątecznych ozdób, które trafiają co roku na licytację organizowaną w ramach „Choinek Jedynki” przez Polskie Radio, spotkaniach z osobami dotkniętymi chorobami czy problemem bezdomności. – Czasem wystarczy ciepłe słowo, potrzymanie za rękę, dodanie otuchy – uzupełniła Pierwsza Dama.
Jak podkreślają jego uczestnicy, Ursynowskie Forum Wolontariatu stanowi inspirację do zauważania potrzeb innych, ale także pokazania, że wspólnota skupiona na pięknym celu ma większą siłę i może uczynić jeszcze więcej dobrego. – Nie ustawajcie w swoich działaniach i zachęcajcie rówieśników do zaangażowania w wolontariat – poprosiła młodzież Małżonka Prezydenta.
źródło: www.prezydent.pl
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-10-10 15:12:23
Wszystko mogło się posypać jak domek z kart. Załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, ta sama, która dopiero co zakończyła loty w ramach operacji „Powódź 2024”, miała pomóc w transporcie serca do transplantacji z Podlasia do Warszawy. Tutaj z warszawskiego lotniska organ miał być zabrany do Wrocławia na pokładzie wojskowego samolotu, który chwilę wcześniej wylądował już z innym organem. Ten dokładnie skoordynowany co do minuty plan pokrzyżować mogła w ostatniej chwili pogoda we wschodniej części kraju.
2024-06-27 12:47:17
17 czerwca 2024 r. na terenie 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego miało miejsce wydarzenie, które ukazuje piękno ludzkiego serca i chęć niesienia pomocy innym. Żołnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojsk Obrony Terytorialnej wzięli udział w szlachetnej misji, oddając krew podczas zbiórki zorganizowanej przez Radomską Stację Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.