Patrioto! Napisz i opublikuj swój artykuł Dodaj zdjęcia i filmy Zostań Lokalnym Patriotem24 Załóż konto! Publikuj!


Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!


Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

- Kinga Kovacs oszukała urzędy oświadczając, że ojciec dziecka jest nieznany. Wyłudziła wysokie alimenty, świadczenia socjalne i uprowadziła moje dziecko z Kanady do Rumunii. Taraz się ukrywa, bo chce wyłudzić kolejne tysiące dolarów - alarmuje Ksawery van Olszewski.

 

Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

Dziś w południe minął termin, jaki Polak przedstawił rumuńskiemu adwokatowi o nazwisku Zinon Baltaga z miasta Cluj Napota, na podjęcie działań w związku z propozycją ugody, jaką przedstawił, za pośrednictwem wspomnianego płęnomocnika, Kindze Kovacs. To on reprezentuje popełniającą międzynarodowe przestępstwa Kingę Kovac, która wykorzystuje do tego 1,5 roczne dziecko.

- Ten adwokat zlekceważył i mnie, i dziennikarzy z portalu Patriot24.net. Podczas ubiegłotygodniowego spotkania w Rumunii obiecał pośrednictwo w kierunku mediacji. Tymczasem nie raczył nawet odpowiedzieć na propozycję zakończenia konfliktu, którą mu przedłożyłem. Dziś nie odbiera nawet telefonów. Zachował się jak amator, a nie jak profesjonalny adwokat - mówi Ksavery van Olszewski, który od pół roku walczy o możliwość realizowania kontaktów ze swoim 1,5 rocznym synkiem.

Polak złożył tydzień temu obszerną propozycję porozumienia, polegającego na wspólnym wychowywaniu z Kingą Kovacs ich synka w Toronto, gdzie przez 2 lata razem mieszkali. Zaproponował jej umorzenie kiulkudziesięciotysięcznych kar, nałożonych na nią przez Sąd w Kanadzie. Oraz funkcjonowanie na linii Kanada-Rumunia-Polska, korzystnego dla rozwoju dziecka, którego dziadkowie mieszkają w Rumunii i Polsce.

Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

Te samą propozycję przekazał rodzicom Kingi Kovacs, z którymi spotkał się w obecności dziennikarzy Patriot24.net. Zaprosił ich do współpracy w wychowywaniu ich wnuka, również na terenie Kanady, gdzie mieszka i prowadzi interesy. Zaprosił też siostrę Kingi, Gabrielę, do przyjazdu do Kanady, by jako ciocia mogła również wzbogacić życie rodzinne dziecka.

- Jednak żdana z tych osób  nie raczyła nawet udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi na tą bardzo atrakcyjną dla nich ugodę. Zlekceważyli to, co jest istaotne dla dobra dziecka - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

Dlatego w poniedziałek Polak rozpoczyna międzynarodową batalię o odzyskanie dziecka. Chce uruchomić kryminalne ściganie Kongii Kovacs, która obecnie ukrywa się w Rumunii. Tam chce, przez tzw. "zasiedzenie dziecka" na terenie tego kraju, wymuszać korzystne dla siebie rozstrzygnięcia prawne, sprzeczne z prawomocnymi , które już zapadły w Kanadzie.

Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

- Kinga po urodzeniu synka w Kanadzie oświadczyła, że nie zna ojca. Choć przecież dobrze wiedziała, że ja nim jestem. To kłamstwo zaprotokowała w oficjalnych dokumentach, co jest świadomym popełnieniem przestępstwa poświadczenia nieprawdy w celu wyłudzenia pieniędzy - tłumaczy Ksawery van Olszewski.

Okazuje się, że Kinga Kovacs okłamała też rumuńską policję i tamtejsze sądy. Kiedy tydzień temu pytalismy rumuńskich policjantów o Kingę, to mówili, że "przecież ojciec dziecka jest nieznany". Kiedy okazaliśmy, wydany przez rumuński sąd, dokument obnażający to kłamstwo, zdumiony policjant zrozumiał, że stał się również ofiarą kłamliwej mistyfikacji matki 1,5 rocznego dziecka.

- Przeprowadziłem badania genetyczne i dowód mojego ojcostwa jest niepodważalny zarówno w Kanadzie, Rumunii jak i w Polsce - tłumaczy Polak.

Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

- Nie ma zgdy na popełnie przestępstw polegajacych na wyłudzaniu pieniędzy od rządu Kanady. A następnie opłacaniu nimi rumuńskich adwokatów, którzy walczą teraz z orzeczeniami kanadyjskiego sądu! - tłumaczy Kswery van Olszewski.

- Kinga Kovacs ma też paszport węgierski. Może więc ukryć się poza Rumunią w dowolnym kraju Unii Europajskiej, mając co miesiąc zastrzyk wyłudzonych kanadyjskich pieniędzy. Dlatego w poniedziałek rozpoczynam działania mające na celu ściaganie jej przez Interpol, za te przestępstwa kryminalne. I zwrot dziecka tak, jak to nakazują wyroki kanadyjskich i rumuńskich sądów - tłumaczy ojciec.

W tej chwili w uprowadzeniu dziecka współuczestniczą członkowie najbliższej rodziny Kingi Kovacs. Chodzi o jej matkę Ileana oraz jej ojca Roberta Kovacs. W ukrwaniu dziecka bierze też udział jej siostra Gabriela, wraz z mężem Adrianem Costiniuc.

Polak walczy o dziecko ukrywane w Rumunii. W poniedziałek składa wniosek o międzynarodowe ściganie matki, która sfałszowała dokumenty polskiego dziecka w Kanadzie i Rumunii w celu wyłudzenia dziesiątek tysięcy dolarów!

Patriot24.net będzie obserwował walkę Polaka o kontakty z dzieckiem. Szykujemy wyjazd do Kanady by w instytucjach socjalnych obnażyć przestępstwa Kingii Kovacs z udziałem małoletniego Polaka.

Wszelkie nowe informację na ten temat będziemy od poniedziałku przekazywać na bieżąco również przez naszego Facebooka oraz nasz kanał telewizyjny Patrio24.TV


Komentarze

Podobne informacje

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

Gdy konflikt przestaje być rozmową - spór wokół Dance Generation Andrespol

2026-04-01 14:12:09

Konflikt to zjawisko naturalne — pojawia się wszędzie tam, gdzie ścierają się interesy, emocje i różne interpretacje rzeczywistości. Jednak są sytuacje, w których przestaje być tylko sporem, a zaczyna oddziaływać na znacznie szersze otoczenie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

[VIDEO] Mała dziewczynka między dwoma państwami. Gdzie jest granica?

2026-03-16 07:24:55

Sprawa Kamili oraz jej czteroletniej córki staje się kolejnym przykładem sytuacji, w której pojawia się pytanie o rzeczywistą skuteczność systemu ochrony dzieci w Europie.

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

[VIDEO] Duże siły, zerowy efekt. Dlaczego wykonanie postanowień sądów rodzinnych wciąż kończy się fiaskiem?

2026-03-09 06:02:34

Kolejna próba wykonania postanowienia sądu dotyczącego wydania dziecka zakończyła się niepowodzeniem. Do zdarzenia doszło w Radomiu, gdzie pod nadzorem kuratorów podejmowano czynności związane z realizacją orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Żyrardowie. Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze policji. Mimo zaangażowania służb i formalnej podstawy prawnej wynikającej z decyzji sądu, czynność nie doprowadziła do wykonania orzeczenia.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny.  Dziecko wróciło do mamy!

[VIDEO] Dramat, protest i operacja policyjna. Historia walki o córkę pani Adrianny. Dziecko wróciło do mamy!

2025-08-09 12:03:45

Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.


[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.


[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

[VIDEO] Patriot24.net ujawnia: Kontrowersyjna interwencja policji w Łęcznej. Obywatel trzeźwy, obrażenia potwierdzone, świadkiem był jego syn

2025-06-02 16:06:17

Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin  , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.





2