Protetycy alarmują, osoby z niepełnym uzębieniem poprzez nieprawidłowe rozdrabnianie pokarmów mają spore problemy z układem trawiennym, często skarżą się na uciążliwe bóle głowy, szyi, trzaski w stawach, szumy uszne i zgrzytanie zębami.
Do tego dochodzą także defekty estetyczne, bo skóra i mięśnie twarzy z powodu braku podparcia na zębach, brzydko się zapadają, tworzy się tzw. odwrotny uśmiech, pogłębiają się bruzdy wargowe i powstają zajady.
Utrata zębów to nie tylko problem natury estetycznej, który sprawia, że czujemy się mniej atrakcyjni i wstydzimy się uśmiechać. Braki w uzębieniu mogą doprowadzić do wad zgryzu i wymowy, rozchwiania sąsiednich zębów, a nawet zapadnięcia się policzków.
– Pacjenci bardzo często zgłaszają się do stomatologa lub protetyka, gdy odczuwają brak zębów przednich. Gdy w uśmiechu widać brak zęba z przodu – jedynki czy dwójki. Należy jednak pamiętać, że dużym problemem są również braki zębów bocznych. Choć dla pacjenta są one mniej widoczne, to z ich brakiem wiążą się poważniejsze konsekwencje – mówi agencji Newseria Liliana Prucnal, lekarz stomatolog, specjalista protetyk z kliniki Varsovia Dental.
Braki zębów, nawet pojedynczych, mają spory wpływ na estetykę twarzy. Dużym problemem są również tzw. braki skrzydłowe. Kiedy brakuje bocznych zębów, cała szczęka po prostu przenosi się w inne miejsce i skraca się dolny odcinek twarzy, to wtedy pojawiają się zmarszczki.
– Kiedy pojawia się na twarzy tzw. kod kreskowy, tzw. linie marionetek, czyli pogłębione bruzdy wargowe, pogłębione bruzdy policzkowe, to pacjentki czasem szukają pomocy w medycynie estetycznej, próbują w jakiś sposób naprawić usta, a to nie tędy droga. Lepiej poszukajmy dobrego stomatologa, bo być może właśnie braki zębowe powodują zapadanie kącików, tzw. odwrotny uśmiech, powstawanie zajadów i podobne konsekwencje – mówi Liliana Prucnal.
Konsekwencją mogą być również zmiany w jamie ustnej, czyli tzw. objaw Godona. Każda nawet pojedyncza luka stwarza bowiem zagrożenie dla sąsiadujących z nią zębów, ponieważ mają one tendencję do pochylania się, a nawet przesuwania w kierunku wolnej przestrzeni. Ząb przeciwstawny wysuwa się z zębodołu, staje się dłuższy, a to z biegiem czasu może doprowadzić do jego utraty. Przy większych brakach zęby zaczynają się układać wachlarzo.
– Zęby są strasznie „towarzyskie”, jak zabraknie jednego zęba, to szukają nowego kolegi i się przesuwają. Ząb z łuku przeciwstawnego wysuwa się w miejsce brakującego zęba, tak samo zęby sąsiednie przesuwają się. Powstają wtedy tzw. ubytki przyszyjkowe, zęby stają się bardzo wrażliwe. Ma to duży wpływ na estetykę, ponieważ ta część poddziąsłowa jest dużo ciemniejsza niż ta część, którą widzimy na co dzień w jamie ustnej. Ząb jest dłuższy niż ten fizjologiczny i niepokryty szkliwem, tylko żółtą zębiną – tłumaczy Liliana Prucnal.
Niepełne uzębienie ma też wpływ na problemy stawowe.
– Pacjenci zgłaszają się z trzaskami w stawach, z chrzęstami, z przeskakiwaniem, czasem z szumami usznymi, szukają pomocy u laryngologa, a to czasem jest po prostu przyczyna stomatologiczna, kiedy z powodu braków zębowych przesuwa się cała żuchwa, dochodzi do ucisków w stawie, przesunięć i właśnie konsekwencje są szumy, trzaski i bóle głowy – wyjaśnia Liliana Prucnal.
Protetycy tłumaczą, że już nawet w dniu ekstrakcji można zapobiegać tym konsekwencjom.
– W nowoczesnej protetyce stomatologicznej mamy do dyspozycji wiele rozwiązań tymczasowych, zarówno stałych, jak i ruchomych, które pozwolą zastąpić utracony ząb nawet bezpośrednio po jego usunięciu. Tymczasowe uzupełnienia wykonywane w dniu ekstrakcji ważne są dla estetyki pacjenta oraz dla dziąseł i sąsiednich zębów, które mają tendencje do natychmiastowego przesuwania się. Po wygojeniu rany wykonujemy uzupełnienia stałe. W zależności od warunków, potrzeb i możliwości finansowych pacjenta mogą to być korony, implanty, korony na implantach lub mosty oraz uzupełnienia ruchome, czyli proteza szkieletowa – dodaje Liliana Prucnal.
Trenerka uważa, że trudności z samoakceptacją wynikają z porównywania się do fikcyjnych wzorców urody prezentowanych w mediach społecznościowych, z niskiej samooceny, presji społecznej bądź też traumy z przeszłości.
Kto z nas nie ma w domu suszarki do włosów, prostownicy czy lokówki? To codzienne sprzęty, które bierzemy do ręki, nie zastanawiając się, czy na pewno są bezpieczne. I właśnie po to Inspekcja Handlowa – działająca na zlecenie UOKiK – regularnie sprawdza takie urządzenia. Najnowszy raport pokazuje ciekawy obraz: wszystkie przebadane modele okazały się bezpieczne, choć kilka miało… papierowe potknięcia.
Polacy coraz częściej z wyprzedzeniem kupują prezenty świąteczne. Kierują się przy tym ich funkcjonalnością, ale przede wszystkim ceną. Wielu z nich z tego właśnie powodu wybiera do zakupów okres Black Friday i towarzyszących mu przecen. Na liście najchętniej kupowanych prezentów wysoką pozycję zajmują książki, wśród zabawek dominują za to klocki.
Już dziś o godzinie 21.00 stylistka powraca na antenę Polsat Café z formatem „10 lat młodsza w 10 dni z Sablewską”. Jak zapowiada, w premierowych odcinkach kolejnego sezonu programu nie zabraknie spektakularnych, ale i wzruszających metamorfoz. W tej edycji do grona uczestniczek dołączył pierwszy w historii tego projektu mężczyzna. Maja Sablewska zaznacza, że ona i jej zespół z dużą radością podejmują kolejne wyzwania, pomagając Polkom odkryć swoje piękno i swoją wartość, a także nabrać pewności siebie oraz siły do realizacji marzeń.
Choć w obecnych czasach prowadzenie dobrze prosperującej restauracji to duże wyzwanie i sztuka wyboru, to Mateusz Gessler się nie poddaje. Jak zauważa, Polacy, a w szczególności mieszkańcy Warszawy, nie chcą porzucać swoich nawyków i nadal chętnie odwiedzają swoje ulubione restauracje, by zjeść dobry obiad czy kolację. Zamówienia nie są już może takie duże jak kiedyś, ale on sam cieszy się i z tego, bo jak podkreśla, lepiej mniej niż wcale.
Aktorka podkreśla, że jest szczęśliwie zakochana i wraz ze swoim chłopakiem tworzą niezwykle udaną parę. Przekonuje też, że nigdy nawet się nie pokłócili, bo szanują siebie nawzajem, potrafią panować nad emocjami i starają się nie mówić sobie w złości przykrych słów. Monika Miller przyznaje, że kolejnym etapem związku na pewno będzie ślub. Na razie jednak nie wie, jak będzie wyglądać ceremonia.
Rodzeństwo Kirschnerów absolutnie nie żałuje, że wzięło udział w nowej edycji formatu „Azja Express”. Dla nich była to wyprawa, z której będą czerpać jeszcze przez długi czas. Wcześniej Jessica Mercedes była już zapraszana do tego programu, ale odmawiała, wierząc, że kiedyś będzie on realizowany w miejscach, które ją fascynują. I tak się stało w tym przypadku. Filipiny i Tajwan wręcz ją oczarowały.
Zdaniem stylisty branża modowa powinna zwracać większą uwagę na otaczające nas środowisko i podejmować takie działania, które zamiast prowadzić do jego degradacji, będą je chroniły. Niestety sieci sklepów z ubraniami proponują konsumentom wciąż nowe kolekcje, modne zaledwie przez kilka tygodni. Bombardują więc rynek tanimi ubraniami niskiej jakości, których produkcja pochłania ogromne ilości prądu, wody i zwiększa ślad węglowy, działając tym samym na szkodę klimatu.
Stylistka zaznacza, że w swoim programie nie działa pochopnie i na oślep, a wszystkie metamorfozy poprzedzone są szczerą rozmową z bohaterkami. Z obserwacji Mai Sablewskiej wynika, że kobiety są coraz bardziej odważne w kwestii wyglądu i ubioru, nie boją się eksperymentować, chętnie szukają inspiracji i już nie przejmują się tak bardzo krytyką innych osób. W kolejnej formatu „10 lat młodsza w 10 dni z Sablewską” jego gospodyni musi więc dostosować się do zmieniających się warunków i sprostać wymaganiom uczestniczek.
Miss Polonia 2024 jest studentką psychologii na Uniwersytecie Warszawskim i właśnie z tym zawodem wiąże swoją przyszłość. Kiedyś planuje otworzyć prywatny gabinet i udzielać potrzebnego wsparcia chociażby młodym piłkarzom. Po zdobyciu korony Maja Klajda musi znajdować czas zarówno na naukę i przygotowanie do sesji egzaminacyjnej, jak i na wypełnianie obowiązków związanych z tytułem, kampanie reklamowe czy udział w kolejnych zgrupowaniach. Na razie nie planuje urlopu dziekańskiego.