[VIDEO] Joanna Liszowska: Pierwszy raz wystąpię podczas „Sylwestra marzeń z Dwójką” w Zakopanem. Mimo dwudziestoletniego doświadczenia na scenie mam tremę
Jak zapowiada TVP, znakiem firmowym tegorocznego „Sylwestra marzeń z Dwójką” będzie muzyczna różnorodność. Ze sceny popłyną więc utwory w stylu pop, rock, funk, hip-hop oraz disco. Zaskoczeniem mają być nowe i nieoczywiste aranżacje wielkich dyskotekowych przebojów. Na ten wyjątkowy wieczór w Zakopanem nie może się już doczekać chociażby Joanna Liszowska, która wystąpi tam wraz ze swoim zespołem. Z tej okazji artyści przygotowali kilka muzycznych niespodzianek.
– Debiutowaliśmy w Sopocie na Festiwalu Top of the Top, ale taki Sylwester będzie dla mnie pierwszy. Wiadomo, że jest lekkie podekscytowanie i na pewno jakaś trema się pojawi, bo mimo że od dwudziestu paru lat wychodzę na scenę, to trema jednak zawsze mi towarzyszy, mniejsza bądź większa, ale to dobrze, bo przeważnie jest ona mobilizująca – mówi agencji Newseria Lifestyle Joanna Liszowska
To również pierwsza tak duża impreza w karierze Piotra Mikołajczaka z trio Lisha & The Men. Muzyk przekonuje jednak, że na razie nie odczuwa żadnego stresu.
– Ja bym chciał, żeby w moim wieku pojawiły się jakieś emocje, jakieś nerwy, cokolwiek, bo to jest dla mnie sytuacja ekstremalnie rzadka – przyznaje.
– Nie ma tremy. Jestem do tego nastawiony dość zabawowo, może dlatego ta trema pójdzie na drugi plan – mówi Tomek Konfederak, muzyk.
Artyści zapewniają, że rozgrzeją publiczność w Zakopanem kompozycjami, które szybko wpadają w ucho i zachęcają do zabawy. Nie zabraknie też muzycznych niespodzianek.
– Oczywiście pojawi się nasz pierwszy singiel „Zatańcz”, ale też z racji takiego wieczoru będzie on w zupełnie innej wersji – tanecznej. Na żywo pojawi się jeszcze dodatkowe brzmienie innego instrumentu. I to będzie jedna niespodzianka, a druga to będzie cover – zdradza Joanna Liszowska.
– Uchyl rąbka tajemnicy, że będzie to cover złożony z dwóch różnych coverów. I to właśnie będzie największa niespodzianka – dodaje Piotr Mikołajczak.
Na scenie „Sylwestra marzeń z Dwójką” wystąpi również zespół Felivers. Muzycy przekonują, że na tę okazję zadbali nie tyle o odświętne stylizacje, ale też o aranżacje, które zrobią duże wrażenie na odbiorcach.
– Pewnie wystąpimy tak, jak ubieramy się na co dzień. Może tylko trochę w odświeżonej wersji, nie w podartym sweterku, tylko może tym razem w całym – mówi Piotr Zborowski, Felivers.
– Zdążymy zszyć sweterek i na pewno uszyjemy fajne aranżacje, które będą jeszcze mocniejsze niż rok temu i możliwe, że będzie ich więcej – zapowiada Konrad Jażdżyk, Felivers.
– Przygotowaliśmy lekką mieszankę, nie zdradzamy do końca szczegółów, ale będzie po polsku i po angielsku, i w klimacie rockowym. To będą znane piosenki, ale w naszym wykonaniu będzie to coś świeżego – mówi Miłosz Fergiński z Felivers.
Członkowie zespołu zapewniają, że z dużą przyjemnością przyjęli propozycję udziału w imprezie sylwestrowej organizowanej przez Telewizję Polską. Po raz kolejny zaprezentują się już na scenie w Zakopanem i z doświadczenia wiedzą, że w tym czasie w zimowej stolicy Polski panuje świetna atmosfera.
– Gdy znajomi mnie pytają, gdzie spędzam Sylwestra, to ja mówię, że w robocie. Ale ogólnie jest fajnie, nie odczuwa się tego, że się pracuje. Jest fajna atmosfera, fajna publiczność. Mam nadzieję, że będzie też śnieg – mówi Piotr Zborowski.
– Przede wszystkim robimy to, co lubimy, więc scena to nasz dom i dobrze się na niej czujemy – podkreśla Miłosz Fergiński.
Muzycy z nadzieją patrzą w przyszłość i już nie mogą się doczekać finalizacji niezwykle ważnych dla nich projektów.
– W lutym światło dzienne ujrzy nasza nowa płyta. Preorder już wystartował, tak że możecie sprawdzać u nas na socialach wszystkie produkty, bo zarówno wypuściliśmy ciuchy, jak i płytę, tak że zachęcamy. Jest to ciekawa historia, podsumowanie naszych ostatnich czterech lat – mówi Piotr „Cody” Dąbrowski.
– Trwają ostatnie szlify, jeszcze jakieś poprawki, może jakieś sugestie, ale uznajmy album za praktycznie skończony. Jedyne, co nam zostało, to wrzucić to na streamingi, do wytłoczenia i cieszyć się później premierą – dodaje Miłosz Fergiński.
A na razie muzycy zachęcają do oglądania koncertu sylwestrowego z Zakopanego. Transmisja na antenie TVP2 od godziny 19.50. Widowisko pokażą także TVP1 i TVP Polonia. Podczas „Sylwestra marzeń z Dwójką” wystąpi 29 artystów, wśród nich Edyta Górniak, Justyna Steczkowska, Blanka, Cleo, Viki Gabor, Sławomir i Zenon Martyniuk.
Trenerka uważa, że trudności z samoakceptacją wynikają z porównywania się do fikcyjnych wzorców urody prezentowanych w mediach społecznościowych, z niskiej samooceny, presji społecznej bądź też traumy z przeszłości.
Kto z nas nie ma w domu suszarki do włosów, prostownicy czy lokówki? To codzienne sprzęty, które bierzemy do ręki, nie zastanawiając się, czy na pewno są bezpieczne. I właśnie po to Inspekcja Handlowa – działająca na zlecenie UOKiK – regularnie sprawdza takie urządzenia. Najnowszy raport pokazuje ciekawy obraz: wszystkie przebadane modele okazały się bezpieczne, choć kilka miało… papierowe potknięcia.
Polacy coraz częściej z wyprzedzeniem kupują prezenty świąteczne. Kierują się przy tym ich funkcjonalnością, ale przede wszystkim ceną. Wielu z nich z tego właśnie powodu wybiera do zakupów okres Black Friday i towarzyszących mu przecen. Na liście najchętniej kupowanych prezentów wysoką pozycję zajmują książki, wśród zabawek dominują za to klocki.
Już dziś o godzinie 21.00 stylistka powraca na antenę Polsat Café z formatem „10 lat młodsza w 10 dni z Sablewską”. Jak zapowiada, w premierowych odcinkach kolejnego sezonu programu nie zabraknie spektakularnych, ale i wzruszających metamorfoz. W tej edycji do grona uczestniczek dołączył pierwszy w historii tego projektu mężczyzna. Maja Sablewska zaznacza, że ona i jej zespół z dużą radością podejmują kolejne wyzwania, pomagając Polkom odkryć swoje piękno i swoją wartość, a także nabrać pewności siebie oraz siły do realizacji marzeń.
Choć w obecnych czasach prowadzenie dobrze prosperującej restauracji to duże wyzwanie i sztuka wyboru, to Mateusz Gessler się nie poddaje. Jak zauważa, Polacy, a w szczególności mieszkańcy Warszawy, nie chcą porzucać swoich nawyków i nadal chętnie odwiedzają swoje ulubione restauracje, by zjeść dobry obiad czy kolację. Zamówienia nie są już może takie duże jak kiedyś, ale on sam cieszy się i z tego, bo jak podkreśla, lepiej mniej niż wcale.
Aktorka podkreśla, że jest szczęśliwie zakochana i wraz ze swoim chłopakiem tworzą niezwykle udaną parę. Przekonuje też, że nigdy nawet się nie pokłócili, bo szanują siebie nawzajem, potrafią panować nad emocjami i starają się nie mówić sobie w złości przykrych słów. Monika Miller przyznaje, że kolejnym etapem związku na pewno będzie ślub. Na razie jednak nie wie, jak będzie wyglądać ceremonia.
Rodzeństwo Kirschnerów absolutnie nie żałuje, że wzięło udział w nowej edycji formatu „Azja Express”. Dla nich była to wyprawa, z której będą czerpać jeszcze przez długi czas. Wcześniej Jessica Mercedes była już zapraszana do tego programu, ale odmawiała, wierząc, że kiedyś będzie on realizowany w miejscach, które ją fascynują. I tak się stało w tym przypadku. Filipiny i Tajwan wręcz ją oczarowały.
Zdaniem stylisty branża modowa powinna zwracać większą uwagę na otaczające nas środowisko i podejmować takie działania, które zamiast prowadzić do jego degradacji, będą je chroniły. Niestety sieci sklepów z ubraniami proponują konsumentom wciąż nowe kolekcje, modne zaledwie przez kilka tygodni. Bombardują więc rynek tanimi ubraniami niskiej jakości, których produkcja pochłania ogromne ilości prądu, wody i zwiększa ślad węglowy, działając tym samym na szkodę klimatu.
Stylistka zaznacza, że w swoim programie nie działa pochopnie i na oślep, a wszystkie metamorfozy poprzedzone są szczerą rozmową z bohaterkami. Z obserwacji Mai Sablewskiej wynika, że kobiety są coraz bardziej odważne w kwestii wyglądu i ubioru, nie boją się eksperymentować, chętnie szukają inspiracji i już nie przejmują się tak bardzo krytyką innych osób. W kolejnej formatu „10 lat młodsza w 10 dni z Sablewską” jego gospodyni musi więc dostosować się do zmieniających się warunków i sprostać wymaganiom uczestniczek.
Miss Polonia 2024 jest studentką psychologii na Uniwersytecie Warszawskim i właśnie z tym zawodem wiąże swoją przyszłość. Kiedyś planuje otworzyć prywatny gabinet i udzielać potrzebnego wsparcia chociażby młodym piłkarzom. Po zdobyciu korony Maja Klajda musi znajdować czas zarówno na naukę i przygotowanie do sesji egzaminacyjnej, jak i na wypełnianie obowiązków związanych z tytułem, kampanie reklamowe czy udział w kolejnych zgrupowaniach. Na razie nie planuje urlopu dziekańskiego.