Trzy razy więcej mężczyzn (17 proc.) niż kobiet (6 proc.) inwestuje na rynkach finansowych – wynika z raportu przygotowanego dla mBanku. Justyna Szyc-Nagłowska, która była prelegentką podczas prezentacji tych badań, uważa, że taka sytuacja może wynikać chociażby z tego, że panie boją się wychodzić przed szereg i wkraczać na płaszczyznę przez lata zarezerwowaną dla płci męskiej.
– Na pewno wynika to z obawy, że sobie nie poradzimy, z niewiedzy i myślę też, że z wychowania, bo często dostawałyśmy takie informacje, że kobiety o pieniądzach nie rozmawiają, że to jest domena mężczyzn, że to oni martwią się i troszczą o pieniądze, a kobieta ma inne zadania do wykonania. Natomiast na przestrzeni lat to się bardzo zmieniło i dlatego my też musimy się zmienić, myśleć długofalowo i przekonać się do tego, że w swoich rękach mamy również finansową sferę. Różne rzeczy się dzieją po drodze w naszym życiu, różne plany czasami nie wypalają albo się zmieniają i my się musimy dynamicznie dostosowywać do tego, jak to się wszystko układa – mówi agencji Newseria Lifestyle Justyna Szyc-Nagłowska.
Jej zdaniem kobiety nie powinny unikać rozmów o pieniądzach, o sposobach oszczędzania i inwestowania, bo dzięki temu będą mogły świadomie zapewnić sobie odpowiednie zaplecze finansowe. W każdej chwili trzeba bowiem być przygotowanym na to, że w najmniej spodziewanym momencie może się zdarzyć jakiś nagły, duży wydatek. Ale warto mieć w zanadrzu dodatkowy grosz nie tylko na „czarną godzinę”, lecz także na zapewnienie sobie stabilizacji na przykład na czas emerytury czy choroby.
– Jestem osobą, która odkłada pieniądze i jestem tą statystyczną kobietą, która trzyma pieniądze na czarną godzinę, ma jakąś górkę. Już parę lat temu dowiedziałam się, że trzeba mieć górkę finansową, czyli odłożyć sobie trzy pensje w razie, gdyby coś się stało, jakby tej pracy nie było. Natomiast już teraz, mając 44 lata, muszę też myśleć o emeryturze i zabezpieczyć sobie moje życie. Bo my kobiety z reguły mówimy sobie, że na emeryturze to chciałabym mieć mały domek blisko rzeki, psa i w ogrodzie kwiaty. No, tylko że po pierwsze, ten domek trzeba tam najpierw wybudować, a potem z czegoś jeszcze żyć, żeby budzić się i zasypiać spokojnie. Dlatego warto, żebyśmy zaczęły inwestować – przekonuje dziennikarka.
Chaotyczne odkładanie pieniędzy i nietrafione inwestycje nie przyczynią się jednak do prawidłowego zabezpieczenia naszego budżetu domowego. Żeby więc oszczędzanie było rzeczywiście skuteczne i przynosiło zamierzone korzyści, trzeba najpierw opracować konkretny plan działania. Każda inwestycja obarczona jest jakimś ryzykiem. Dlatego też przed podjęciem konkretnych decyzji trzeba je dobrze przemyśleć i odpowiedzieć sobie na kilka kluczowych pytań, m.in. w jaki sposób chcemy ulokować nasze oszczędności, na jak długo, jakiego zysku oczekujemy i czy nie będzie się to wiązać z zamrożeniem gotówki.
– Wiadomo, że bez ryzyka zawsze jest najfajniej, ale też wiemy, że zawsze trzeba ponieść jakieś ryzyko. Ja teraz zdecydowanie jestem już gotowa do inwestowania i myślę, że to dużo zmieni w moim życiu. Inwestowanie również sprawia, że wzrasta nam poczucie własnej wartości, bo jest połączone ze sprawczością, a jeżeli się inwestuje, to ma się poczucie, że robi się coś dla siebie na przyszłość i że to jest właśnie coś takiego, co było nam kiedyś mówione, że to jest bardziej dla facetów. Mnie to bardzo kręci – mówi Justyna Szyc-Nagłowska.
Autorka podcastów zachęca też do tego, by przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji i ulokowaniem swoich pieniędzy skonsultować się z fachowcami. Pozwoli to uniknąć nieporozumień i rozczarowań.
– Warto się spotkać z ekspertem, ci ludzie są przecież po to, by pomóc i doradzić, personalnie, indywidualnie do moich potrzeb. Ja na pewno otworzę konto i po prostu będę odkładała na emeryturę, to jest dla mnie teraz najważniejsze. Umówmy się, że teraz to już jest konieczność, bo patrząc na to, jakie emerytury będziemy miały z ZUS-u, to trzeba po prostu wziąć sprawy w swoje ręce i odkładać – uważa dziennikarka.
Eksperci mBanku sprawdzali, czy Polacy myślą już o emeryturze. I choć aż trzy na cztery osoby potwierdziły, że im się to zdarza, to tylko co trzecia deklaruje konkretne działania. Na rachunkach IKE lub IKZE oszczędza co czwarty mężczyzna, ale tylko 13 proc. kobiet.
– To, że kobiety żyją dłużej, również na emeryturze, to jest takie hasło, które naprawdę powinno nas wszystkie zatrzymać i powinnyśmy się zastanowić, czy my w ogóle o tym myślimy. Bo my myślimy, że skoro mąż tam już coś ogarnia, to na pewno będzie dla nas dwojga. Natomiast widzę wokół wiele dojrzałych kobiet, które potraciły już mężów i zostały same ze wszystkim. Ja nie chcę czekać na to, co będzie, tylko chcę wiedzieć, że ja i moje dzieci będą zabezpieczone – mówi Justyna Szyc-Nagłowska.
Dziennikarka uważa, że warto też sprawdzić, który sektor naszego życia pochłania najwięcej kosztów, i na podstawie tej analizy opracować strategię działania zmierzającą do minimalizacji wydatków.
– Jestem bardzo zainspirowana, żeby się przyjrzeć budżetowi domowemu i go usystematyzować. Ja już od dawna nie robię tak, że czekam do następnej pensji. Mam wolny zawód, więc nigdy nie wiem, kiedy będę miała zlecenie, i ja muszę mieć te pieniądze cały czas w ruchu i cały czas odłożone. W ogóle myślę, że warto myśleć o pieniądzach jako o jakiejś energii i jak płacimy za coś, to trzeba myśleć sobie, że te pieniądze idą w obieg i one później wracają, żeby się nie bać też tych pieniędzy wydawać na coś. To jest naprawdę energia, która musi krążyć i wraca – dodaje.
Europosłanka przyznaje, że zasiadanie w Parlamencie Europejskim sprawia jej dużą satysfakcję, bo ma okazję na arenie międzynarodowej wykorzystywać swoją wiedzę prawną i ekonomiczną oraz dzielić się wieloletnim doświadczeniem politycznym. Jednocześnie Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznaje, że sprawowanie mandatu to niemały wysiłek. Trzeba bowiem uczestniczyć w posiedzeniach w Brukseli i Strasburgu, pracować w komisjach, analizować setki dokumentów, a także spotykać się z ekspertami. W niektórych obowiązkach wyręczają ją asystenci.
W dobie starzejącego się społeczeństwa Polska będzie potrzebowała nie tylko więcej kadr medycznych, ale też tego, by te osoby były przygotowane do pracy w obliczu wyzwań zmieniającego się rynku ochrony zdrowia. Wśród nich jest m.in. zapotrzebowanie na wysokie kompetencje pielęgniarek. Potrzebni będą również menedżerowie gotowi do zarządzania podmiotami ochrony zdrowia w dobie koniecznej reformy szpitalnictwa oraz otwarci na wdrażanie innowacji technologicznych. Odpowiedzią na te potrzeby ma być oferta pierwszej polskiej uczelni prowadzonej przez podmiot medyczny.
Jesteśmy coraz bliżej zmiany, która umożliwi wliczanie do stażu pracy okresów prowadzenia działalności gospodarczej oraz umów zleceń. Również tych z lat poprzednich. Sejm przyjął ustawę stażową. To ważna wiadomość dla milionów pracownic i pracowników w Polsce.
Do 5 września trwa nabór na aplikację rzecznikowską. To ścieżka kariery m.in. dla absolwentów kierunków prawniczych, technicznych i ścisłych. Problem w tym, że wielu studentów nie ma świadomości, że taki zawód zaufania publicznego istnieje i jaka jest jego rola. W Polsce jest dziś 1 tys. rzeczników patentowych.
Wśród kluczowych kryteriów, którymi przedstawiciele pokolenia Z kierują się przy wyborze pracodawcy, są: atrakcyjne wynagrodzenie, atmosfera w firmie i zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Trzy czwarte managerów nie jest zadowolonych z młodych absolwentów szkół wyższych, wskazując na ich słabą motywację, brak profesjonalizmu i niskie umiejętności organizacyjne. Analitycy rynku pracy podnoszą, że aby przyciągnąć do siebie młode talenty i utrzymać je w strukturach firmy, pracodawcy muszą wprowadzić szereg zmian, szczególnie w zakresie kultury organizacyjnej.
64 proc. Polaków uważa się za osoby przedsiębiorcze, a 78 proc. sądzi, że ludzie w naszym kraju są przedsiębiorczy – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie ING Banku Śląskiego. Na przestrzeni 30 lat postrzeganie przedsiębiorcy znacząco się zmieniło – od prywaciarza w latach 80. do startupowca i innowatora obecnie. Przedsiębiorczość dla dużej grupy badanych oznacza pracowitość i zaradność, jednak – co ciekawe – każde pokolenie ma inne skojarzenia z pojęciem „przedsiębiorca”.
Uchodźcy z Ukrainy coraz lepiej radzą sobie na polskim rynku pracy – pracuje 69 proc. z nich – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Deloitte dla UNHCR. Jednocześnie wciąż w tym obszarze jest wiele wyzwań, w tym bariery językowe czy kwestie dotyczące uznawania kwalifikacji, np. w zawodach medycznych i prawniczych. Na rosnącej aktywności zawodowej Ukraińców mocno skorzystała polska gospodarka, ale też sam rynek pracy: wzrosła konkurencja, a Polacy uzyskali możliwość specjalizacji i objęcia stanowisk menedżerskich, eksperckich i technicznych.
W odpowiedzi na postulaty organizacji pracodawców i związków zawodowych ZUS oficjalnie zatwierdził katalog standardów dotyczących dofinansowania posiłków pracowniczych. Po stronie pracodawcy ogranicza to formalności do minimum – świadczenia żywieniowe mogą być wyłączone z ZUS do kwoty 450 zł miesięcznie pod warunkiem, że firma wdroży określone rozwiązania. Z kolei dla pracowników oznacza to odczuwalne wsparcie domowego budżetu.
Brak przejrzystości wynagrodzeń uznano za jedną z głównych przeszkód w likwidowaniu luki płacowej między kobietami a mężczyznami. W 2023 roku wynosiła ona w UE średnio około 12 proc. Dyrektywa o jawności warunków wynagradzania, którą państwa członkowskie muszą wdrożyć w ciągu najbliższego roku, to szansa na zrównanie płac kobiet i mężczyzn oraz zwiększenie transparentności w polityce płacowej firm. Z drugiej strony może obniżyć skłonność pracodawców do podnoszenia płac i premiowania najlepszych.
W Polsce od kilku lat stopa bezrobocia utrzymuje się poniżej 6 proc., a według metodologii unijnej jest o połowę niższa i jedna z najniższych w Unii. Pracownicy przywykli już, że sytuacja na rynku pracy jest dla nich korzystna. Jednak zaczynają się pojawiać pierwsze niepokojące sygnały zwiastujące możliwą zmianę trendu. Część branż ucierpiała np. z powodu spowolnienia w Niemczech, inne rozważają wybór innej niż Polska lokalizacji ze względu na wysokie koszty pracy czy energii. Na razie ogromnym wyzwaniem pozostaje aktywizacja osób biernych zawodowo.