[VIDEO] Prezes Sądy Rejonowego w Kłodzku Maciej Szota zainteresuje się po 4 latach sprawą Bożeny Zalewskiej? Bardzo gruntownie bada ją Prokuratura Krajowa na wniosek Kancelarii Prezydenta a biznesmenka prosi o pomoc Jarosłwa Kaczyńskiego!
Moment pobytu Bożeny Zalewskiej w Prokuraturza Krajowej raze z redaktorem naczelnym Patriot24.net Robertem Rewińskim uchwyciła wczoraj kamera TVN24, której to stacji dziennikarka relacjonowała konferencję prasową Zbigniewa Ziobry. Bożena Zalewska będzie chciała tę stację zainteresować swoim problemem bo działania w Prokuraturze Krajowej na jej rzecz to wynik przekazania sprawy przez Biuro Zbigniewa Ziobry.
Prokuratura Krajowa bardzo intensywnie analizuje skandaliczną sprawę biznesmenki z Kłodzka, którą opisujemy od blisko 4 lat. Chodzi o rzekome znieważenie przez nią 3 policjantów, którzy na sali sadowej nawet nie pamiętali słów, jakie rzekomo były użyte.
Ukryli za to przed prokuratorem obecność w radiowozie strażnika miejskiego, który zaprzeczył by doszło do znieważenia. Znieważenia nie widział też drugi świadek Wiktor P. który wezwał policjantów w związku z rzekomym błędnym zaprakowaniem samochodu przez Bożenę Zalewską.
- Dwóch świadków zaprzeczyło przed sądem, zarówno w Sądzie Rejonowym Kłodzku jak i w Sądzie Okregowym Świdnicy a ja zostałam skazana na 120 godzin robót publicznych. Zatrudniam 9 osób, szkolę uczniów a teraz mam zostawić firmę i schorowana i niezdolna do prac fizycznych, co potwierdził biegły sądowy, mam iść do prac społecnych - tłumaczy Bożena Zalewska.
Wczoraj przyjechała do Warszawy do Prokuratury Krajowej by zaptyać o rezultat wnikliwej analizy tej bulwersującej sprawy przez tę prokuraturę. Wskazał ją Zbigniew Ziobro, do którego Bożena Zlewska zwróciła się o pomoc. Chce m.in. sprawiedliwej oceny Prokurator Małgorzaty Sałackiej ( prywatnie żony Prokuratora Rejonowego w Kłodzku Jana Sałackiego), która nie przeprowadziła przesłuchań, konfrontacji, dała się okłamać policjanotm, spała na rozprawach sądowych a potem poprzez znajomości z sędziami doprowadziła do skutecznego skazania Bożeny Zalewskiej.
- Znajomości z wszystkimi sedziami w Kłodzku i Świdnicy potwierdził sędzia wizytator, z którym przeprowadziłem telewizyjny wywiad w Sądzie Okręgowym w Świdnicy. To niebywały skandal i skoro PiS chce oczyszczać wymiar sprawiedliwości z patologii to ma tutaj całą sprawę podaną na talerzu- tłumaczy Robert Rewiński, Redaktor Naczelny Patriot24.net.
Wczoraj Bozena Zalewska dowiedziała się, że Prokuratura Krajowa bada tę sprawę w trzech zakresach. Dokumentację analizuje Dział Kasacji (Prokurator Krajowy moze wystąpić z takim wnioskiem do Sądu Najwyższego), Departament Postępowania Sądowego oraz Departament Ułaskawień.
- Prokuratura krajowa nakzała Sądowi Rejonowemu w Kłodzku w dniu 17 lipca 2017 roku po raz trzeci odnieść się do kwestii ułaskawienia Bożeny Zlewskiej. Z takim wnioskiem Bożena Zalewska zwróciła się do Prezydenta RP Andrzeja Dudy a jego kancelaria zwróciła się do Prokuratury Krajowej po raz trzeci z wnioskiem o opinię- tłumaczy Robert Rewiński.
- Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Prokuratura Krajowa przekazała do Sądu Rejonowego w Kłodzku całosć dokumentacji Bożeny Zalewskiej by ten sąd wydał trzecią opinię a potem dokumenty ma oddać z powrotem do Prokuratury Krajowej by wszystkie trzy departamenty mogły kontynuować kontrolę- dodaje Robert Rewiński.
Wczoraj dowiedzielismy się też, że sprawe opinii dotyczącej ułaskawienia ma wydać bardzo dobra znajoma Prokurator Małgorzaty Sałackiej sędzia Anna Wołosecka- Berg.
To ona, lekceważąc fakt uniewinnienia Bożeny Zalweskiej w pierwszym procesie przez Przewodniczącego Wydziału Karnego Mirosława Irzyckiego, w drugim procesie posłusznie skazała Bożenę Zalewską na 120 godzin robót publicznych tak jak sobie tego życzyła Prokurator Małgorzata Sałacka - żona Prokuratora Rejonowego Jana Sałackiego.
Czy tak ma wyglądać sprawiedliwość w Polsce?
Czy Prezes Sądy Rejonowego w Kłodzku Maciej Szota uważa, że posłuszna koleżanka skompromitowanej Prokurator Małgorzaty Sałackiej powinna wypowiadać się o ułaskawieniu na wniosek Prezydenta RP?
To pytanie wysyłamy dziś do Prezesa Sądu Rejonowego w Kłodzku z prośbą o odpowiedź ze strony Prezesa Macieja Szota.
Bozena Zalewska zjawiła sięwczoraj też w siedzibie PiS, bo o pomoc poprosiła też Jarosława Kaczyńskiego. W piśmie skierowanym do niego opisuje powiązania na Ziemi Kłodzkiej, jako wręcz "mafijne". Kancelaria Jarosłwa Kaczyńskiego obiecała wczoraj zajęcie sie tą sprawa na początku września.
Film, który nakręciliśmy przed gabinetem Jarosława Kaczyńskiego możecie zobaczyć powyżej oraz pod linkiem:
a wszystkie teksty na temat tej skandalicznej sprawy znajdziesz pod linkiem:
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Przez wiele miesięcy Biuro Rutkowski, Telewizja Patriot24.net i NaszaWielkopolska.pl śledziły dramatyczną walkę pani Adrianny o odzyskanie córki uprowadzonej przez ojca wbrew sądowym nakazom. W tym czasie dziadkowie dziewczynki podejmowali różne formy protestu – pikiety pod sądem, apele pod Sejmem i kilkukrotne głodówki dziadka, który, choć czasem je przerywał, nigdy nie tracił nadziei na powrót wnuczki do matki. Jednym z najbardziej bolesnych momentów były urodziny, które dziewczynka mogła spędzić z mamą jedynie przez ekran telefonu.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
Prokuratura Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem prowadzi postępowanie w sprawie, w której konflikt między dwoma mężczyznami z sektora prac ziemnych przybrał zaskakujący obrót. Jeden z nich – legalnie działający przedsiębiorca, dysponujący kompletem dokumentacji, umów i potwierdzeń płatności – został objęty dochodzeniem, mimo iż druga strona nie przedstawiła żadnych formalnych dowodów, a jedynie relacje świadków ze swojego bliskiego otoczenia.
Sąd Rejonowy w Jaworznie odrzucił wniosek prokuratury o umorzenie sprawy z oskarżenia miejscowej policji ze względu na „chorobę psychiczną” oskarżonej. Czy policja przyzna się do fatalnie przeprowadzonej interwencji i możliwego mataczenia jednego z funkcjonariuszy? Czy prokuratura wycofała akt oskarżenia i zakończy tę sądową farsę?
Sąd Rejonowy w Jaworznie odrzucił wniosek prokuratury o umorzenie sprawy z oskarżenia miejscowej policji ze względu na „chorobę psychiczną” oskarżonej. Czy policja przyzna się do fatalnie przeprowadzonej interwencji i możliwego mataczenia jednego z funkcjonariuszy? Czy prokuratura wycofała akt oskarżenia i zakończy tę sądową farsę?
Sąd Rejonowy w Jaworznie odrzucił wniosek prokuratury o umorzenie sprawy z oskarżenia miejscowej policji ze względu na „chorobę psychiczną” oskarżonej. Czy policja przyzna się do fatalnie przeprowadzonej interwencji i możliwego mataczenia jednego z funkcjonariuszy? Czy prokuratura wycofała akt oskarżenia i zakończy tę sądową farsę?