Andrzej Wajda, Honorowy Obywatel Łodzi, od lat współdziałający i w różny sposób wspierający działania Muzeum Kinematografii uczestniczył w przygotowanej przez tę łódzką instytucję kultury wystawie otwartej właśnie w Muzeum Plakatu w Wilanowie. Zaprezentowanych zostało ponad 200 plakatów pochodzących z całego świata do wszystkich filmów A. Wajdy.
To oczywiście wybór z liczącej ok. 500 szt. muzealnej kolekcji. Wybór dokonany w taki sposób, aby widz mógł naocznie przekonać się jak wiele j filmów Andrzeja Wajdy miało międzynarodową dystrybucję, w jak wielu krajach były one pokazywane i jak wybitni twórcy byli zaangażowani do ich projektowania.
Obok polskich plakatów do jego dzieł, notabene najlepszych pod względem artystycznym, pokazano prace z 36 krajów, wśród których są odległe i egzotyczne dla nas, jak m.in. Argentyna, Brazylia, Kuba, Maroko, Iran czy Japonia.
W wernisażu uczestniczyło wielu wybitnych grafików, autorów plakatów do jego filmów, min. Andrzej Pągowski, twórca znanych plakatów do „Człowieka z żelaza", „Dantona", „Wałęsy", Leszek Szurkowski -„Tatarak"- a także młodzi twórcy współpracujący z Rosławem Szaybo przy projektowaniu plakatów do rekonstrukcji cyfrowych filmów Wajdy.
Wystawę otwierali kurator Muzeum Plakatu Mariusz Knorowski i dyrektor Muzeum Kinematografii Mieczysław Kuźmicki. Andrzej Wajda w swoim wystąpieniu, dziękując za wystawę, wspominał perypetie dotyczące niektórych z pokazywanych plakatów. Polski plakat do „Popiołu i diamentu" powstał w ciągu jednej nocy - chodziło o to, aby dać go natychmiast do druku i poniekąd wymusić premierę filmu. Autor projektu Wojciech Fangor wykorzystał więc wyłącznie elementy liternicze i czerwono-białą gamę kolorystyczną. Dziś ten plakat należy do najlepiej rozpoznawalnych prac zaliczanych do nurtu polskiej szkoły plakatu, doczekał się też wielu „podróbek" zagranicznych, w których zmieniano tylko język pozostawiając charakterystyczne dla oryginału liternictwo.
Prezentacja w Wilanowie jest trzecią odsłoną tej wystawy. Jej debiut miał miejsce w maju tego roku w Muzeum Narodowym w Krakowie; towarzyszyła ona 54. Krakowskiemu Festiwalowi Filmowemu. Kolejnym miejscem prezentacji było Muzeum Miasta Gdyni, oczywiście w czasie trwania Festiwalu Filmowego w Gdyni. W Warszawie wystawa będzie pokazywana do 18 stycznia przyszłego roku. Wiosną zaś będą mogli zobaczyć ją łodzianie w Muzeum Kinematografii. Warto dodać, że wystawie towarzyszy specjalnie przygotowany album zawierający reprodukcje ponad 400 plakatów.
2025-06-09 11:45:52
Dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej chce przyciągnąć na widownię coraz młodsze pokolenia, stąd też pomysł na współpracę ze studentami i doktorantami warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego. Owocem jest spektakl „Prawdziwa historia Czarodziejskiego fletu” – nowa interpretacja mozartowskiego arcydzieła. Alicja Węgorzewska zapewnia, że ten tytuł na stałe zagości w repertuarze WOK-u.
2025-03-21 10:35:16
Rosyjska agresja ma ogromny i destrukcyjny wpływ na ukraiński sektor kultury. Zniszczeniu uległo wiele obiektów kultury, wstrzymano działalność wielu instytucji kultury, a możliwości finansowania kultury drastycznie ograniczone. Ukraiński sektor kultury potrzebuje więc wsparcia ze strony Europy, zwłaszcza w kontekście wstrzymania pomocy ze strony USA. Programy takie jak Kreatywna Europa, Erasmus+ czy inicjatywy na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego zapewniają kluczowe wsparcie różnym sektorom kulturalnym.
2025-02-28 11:14:51
W trakcie konkursu na dyrektora Muzeum Getta Warszawskiego do resortu kultury trafiły niepokojące informacje dotyczące prób wpływania na jego przebieg. Były to próby podważania zasadności i regulaminowości jednej z kandydatur oraz szantażowania członków komisji nagraniami prywatnych rozmów. Sprawa szantaży i podsłuchów została zgłoszona organom ścigania, które rozpoczęły postępowanie.
2025-02-03 10:49:46
Twórcy sztuki zatytułowanej „Przebłyski” podkreślają, że jest to spektakl – lustro każdej pary. Kreowani przez Jadwigę Jankowską-Cieślak i Daniela Olbrychskiego Rosa i Abrasza przez lata byli małżeństwem, a w chwili śmierci mężczyzny widzowie dostają kompendium wiedzy o ich niełatwym życiu. Odtwórca głównej roli cieszy się, że znów może się spotkać na scenie z aktorką, która od lat robi na nim ogromne wrażenie. Przyznaje też, że Serge Kribus napisał ten tekst z myślą o nim i zależało mu, żeby zagrał tę sztukę w Paryżu. Najpierw jednak przedstawienie zostanie zaprezentowane w polskiej wersji.