Góry Stołowe to prawdziwy górski ewenement. Są fascynujące i unikatowe. Drugich takich w Polsce nie znajdziecie, a i w Europie góry o budowie płytowej nie pojawiają się za często. Wypiętrzyły się ponad 30 milionów lat temu, czyli jak na góry to całkiem młódki. Nazwa Gór Stołowych pochodzi od górnokredowych piaskowców ciosowych, które pod wpływem zawirowań geologicznych zalegają dziś poziomo, są płaskie. Płaskie jak stół.

Aby chronić te cenne obszary, w roku 1993 powstał tutaj Park Narodowy Gór Stołowych. Przygotowano ponad 100 km szlaków. Nawet jeśli nie chodzicie dużo po górach, a Wasza kondycja ledwo zipie, to także tutaj przybywajcie, bo warto choć raz w życiu ujrzeć te cuda natury, a szlaki nie są ciężkie! Ale ostrzegamy – łatwo się zachwycić zjawiskowością gór i popaść w narkotyczny głód, który sprawi, że będziecie wracać często.
Aha i nasza mała sugestia – Górami Stołowymi podzieliliśmy się z Czechami. U nich odnajdziecie zachodnią część pasma. Jednak swoją przygodę rozpocznijcie po ojczystej stronie, dzięki czemu zachwycicie się wielce nawet dwukrotnie. Trzeba uczciwie przyznać, że czeska część robi nieco większe wrażenie. Zapraszamy!
Dojazd – baza noclegowa
Góry Stołowe są zlokalizowane w województwie dolnośląskim, niedaleko Kłodzka. Samochodem z Wrocławia dotrzecie na miejsce w niecałe dwie godziny, natomiast z Krakowa trzeba liczyć dwa razy więcej. Tylko gdzie spać? Najczęściej decydowaliśmy się na miejscowość Kudowa-Zdrój, która oferuje całkiem sporą bazę noclegową, liczne sklepy oraz spośród okolicznych miejscowości, jest najlepiej skomunikowana ze światem. Posiada dworzec kolejowy, licznie przybywają do niej też autobusy. Do dodatkowych plusów można zaliczyć bliskość przejścia granicznego z Czechami (to na wypadek gdybyście chcieli wybrać się do sąsiadów na górskie spacery – bez samochodu też się da) oraz – ostatni argument – nawet gdyby aura miała w planach pokrzyżować plany urlopowe, to jest tutaj co robić kiedy pada deszcz.

Warto pamiętać, że w Górach Stołowych w ciągu roku jest więcej dni pochmurnych aniżeli słonecznych. Choć te najczęściej pojawiają się w okresie jesienno-zimowym. Można się wtedy wybrać do Twierdzy Kłodzkiej, odwiedzić Kaplicę Czaszek w Czermnej, Muzeum Bajek, czy nieco dalej Kopalnię Złota w Złotym Stoku, bądź też Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie. Jeśli szukacie przybytku przyjemnego, cichego i położonego nieco na uboczu, to możemy Wam polecić nocleg w Cichy Zakątek, który odkryliśmy w zeszłym roku. Z drugiej strony gór wiele osób decyduje się na pobyt w nieco mniejszej i bardziej kameralnej miejscowości Radków.
Góry Stołowe – szlaki
Szlaki które proponujemy nie są trudne technicznie, nie wymagają żelaznej kondycji, a spacery często zamykają się w kilkugodzinnych pętlach. Obszar Parku Narodowego GS jest poszatkowany liczną siecią szlaków. Jak już wspominaliśmy, jest tu łącznie ponad 100 km tras, w tym odcinek głównego szlaku sudeckiego imienia M. Orłowicza. Są idealnym miejscem na wypady z dzieciakami. Góry Stołowe można podzielić na kilka masywów. Po stronie polskiej znajdują się Właściwe Góry Stołowe z najwyższym szczytem Szczeliniec Wielki oraz Zawory. Po stronie czeskiej możemy wspomnieć Broumovske Steny (Broumowskie Ściany), słynne Adršpašskoteplické skály oraz Wzniesienie Ostaša. Oczywiście w miarę możliwości, warto się wybrać wszędzie. W ramach mało przydatnych ciekawostek, śmiemy donieść, że przez Góry Stołowe przebiega europejski dział wodny, rozdzielający zlewnie Morza Północnego oraz Bałtyku. Jak również zachodnia granica występowania ślimaka karpackiego, a fauna pajęczaków jest wybitnie dorodna. Niechaj jednak nie będą Wam straszne małe potwory i mawiając gwarą krakowską chodźcie żesz w Góry
1. Szczeliniec Wielki
Czas: 2h wraz ze zdjęciami, wejście płatne.

Tutejszy królewicz. Najwyższy w całym paśmie. Na szczyt wiedzie 665 kamiennych stopni, po pokonaniu których dotrzecie do schroniska i zacnego widoku na okolicę. Schronisko jest bajecznie położone, tuż przy tarasach widokowych, które opadają kilkudziesięciometrowymi przepaściami. Do schroniska nie można dojechać samochodem, a całe zaopatrzenie jest transportowane za pomocą windy towarowej. Ale największe atrakcje czekają Was dopiero za chwilę. Na najwyższym punkcie wierzchołka odnajdziecie tron Liczyrzepy, gdzie przesiaduje Duch Gór. Wierzchołek jest płaski jak stół, dzięki czemu znakomicie nawiązuje do nazwy pasma. Następnie droga powrotna prowadzi przez piekło, do nieba i trzeba przyznać, że są to cudowne piekielne czeluści. Jednak pamiętajcie, że w sezonie na szlaku pojawiają się tutaj szalone tłumy, które korkują ciasne przejścia. Co czasem może nieco ostudzić radość poznawania i wrażenia ze spaceru.
2. Błędne Skały
Czas: 1h wraz ze zdjęciami. wejście płatne.
Cóż to za labirynt, cóż to za spacer, radowaliśmy za pierwszym razem. Takiego poplątania ciasnych korytarzy, przejść, zaułków nie spotkacie w Polsce nigdzie więcej. Bywa ciasno, wąsko, z większym plecakiem może być ciężko. Tu na czworaka, tam w przykuckach. Trzeba się nagimnastykować, by pokonać tę trasę. Mimo, że labirynt, to zgubić się w nim nie ma jak, a śmiechom nie ma końca. Samochód możecie zostawić na darmowym parkingu dolnym, skąd trzeba będzie przespacerować nieco ponad godzinę do atrakcji, lub skorzystać z opcji płatnego górnego parkingu (20 zł za wjazd). Uwaga, ruch wahadłowy na wąskiej drodze. Za bilety w kasie możecie zapłacić kartą lub gotówką (10 zł bilet normalny).

3. Skalne Grzyby
Czas: około 3h, wejście bezpłatne
Na grzybobranie zapraszamy w okolice Stroczego zakrętu. Na spacer można również wybrać się od strony Szczytna. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych propozycji jest to leśny spacer, gdzie nie należy się spodziewać żadnych widoków. Jednak raz za razem, z leśnej ściółki wystrzeliwują ogromne skalne grzybie okazy. Jest naprawdę miło i zdecydowanie mniej tłumnie. Jest to rzadziej odwiedzany zakątek Gór Stołowych, a szkoda, bo warto się tutaj wybrać