Patrioto! Napisz i opublikuj swój artykuł Dodaj zdjęcia i filmy Zostań Lokalnym Patriotem24 Załóż konto! Publikuj!

Artykuły naszych Patriotów24

HISTORIA ZESPOŁU

Przytuły Boys

26 października 2013

Zespół "Przytuły Boys" powstał w roku 2010 na przełomie września i października. Ja, czyli autor tego materiału,  przyjechałem do Z K Przytuły Stare w sierpniu w/w roku i w gazetce więziennej "przerywnik" przeczytałem, iż poszukiwani są "muzycy" do zespołu, który praktycznie nie istniał, ale miał juz nazwę "Przytulaki". Skontaktowałem się więc z wychowawcą do spraw k.o. [Kultura i oświata], aby coś w tym kierunku zrobic. Jak się okazało wychowawcą był i jest do tej pory Paweł Suski, konkretny gośc, ktory kilka razy przez okres 3 lat nie źle mnie zdenerwował, ale ja jego pewnie też. Tak to bywa, w sumie to fajny facet i wiele mi jak i zespołowi pomógł tego nie mogę pominac. Dowidziałem się po spotkaniu z Suskim, że w jednostce jest nie zły sprzęt muzyczny zakupiony przez więziennictwo, za dość sporo kasy. Warunki wiec były, sala prób też, ale brakowało najważniejszego... ludzi do grania. Jedni chcieli, drudzy nie, jedni się nie nadawali zawsze coś stawało na przeszkodzie.W tamtym czasie nie za bardzo chyba wszystkim zależało, administracji też, takie odnosiłem wrażenie.

Mijał czas i nic. Za jakiś czas wywieszono ogłoszenie, że potrzeba ludzi do grania, na wszystkim: gitary akustyczne, elektryczne, basowe, syntezator, wokal. Więziennictwo dysponowało naprawdę dobrym sprzętem muzycznym (myślę, że niektórzy ludzie amatorsko zajmujący się 'garażowym' graniem nie mają takiego sprzętu). Dwie gitary elektryczne, gitara basowa, dwa 'piece' do gitar elektrycznych, wzmak basowy, dwa mikrofony, syntezator dobrej firmy, kolumny dwie szt. po 450v, oraz rozdzielacz [kostka, pod którą można podłączyć prawie wszystko].

Po ogłoszeniu dotyczącym poszukiwań 'muzyków', do grania wreszcie doszło do pierwszej upragnionej próby, tak długo oczekiwanej z nadzieją, że coś z tego będzie. Spotkaliśmy się więc w auli, na której do dziś mamy próby. Było nas trzech: ja, czyli ten, co jest do dziś i jeszcze dwóch kolesi. Jeden z nich próbował 'coś' grac na gitarze, drugi był po szkole muzycznej, miał na imię Piotr. Jak sie okazało tego samego dnia ten, który próbował grac na gitarze szybko się wycofał, bo jak stwierdził 'nie da rady". Mimo usilnych próśb, aby pozostał, zrezygnował i więcej na auli sie nie pojawił się.Jesli chodzi o poziom i umiejetnosci to o czlowieku,ktory byl po szkole muzycznej nie wypada mi sie szeroko wypowiadac,ale gosc mial pojecie ,spiewal,gral na syntezatorze i wiedzial o co chodzi.Ja oczywiście nie grałem na gitarze tak jak dziś ale też miałem sporo wiedzy w tym temacie,bo gitara jest przy mnie od lat.Zaczeliśmy sobie coś tam brzdąkać oczywiście jakieś covery,bo nic swojego jeszcze nie mieliśmy. czytaj więcej >


Polska policja nie potrafi ścigać osób czerpiących korzyści z nierządu?

Krzysztof Rutkowski

27 września 2013

Kobieta, która była wykorzystywana przez sutenera a teraz jest zastraszana, zdecydowała się mówić. Tyle, że policja nie bardzo chce jej słuchać.

Prostytucja w Polsce to wciąż problem nieuregulowany. Jest zabroniona a jednocześnie nie jest karalna. Karalne jest natomiast czerpanie korzyści z czyjegoś nierządu.

Tak się stało w przypadku kobiety w Zielonej Górze. Kiedy przekazywała po 30 000 zł miesięcznie swojemu opiekunowi, wszystko było w porządku. Kiedy odmówiła, zaczęła być zastraszana. SMS-ami, listami, anonimowymi skargami do instytucji rządowych i pozarządowych. Na to, że uprawia prostytucję chcąc zapewnić byt trójce swoich dzieci. czytaj więcej >



Muzyka moja pasja...

Daria Kaczyńska

08 września 2013

Zaczeło to się wtedy, kiedy zobaczyłam że mój tata gra na keybordzie. Wtedy wiedziałam że muzyka to coś dla mnie.

Bardzo mnie fascynowało wygrywanie różnych melodyjek na keybordzie.

Codziennie zasiadałam przed instrument i komponowałam melodie, to było dla mnie coś wspaniałego. czytaj więcej >


Wiatraki w Dobieszewie Gmina Dębnica Kaszubska

Zbigniew Żuk

06 września 2013

Oto protokół (w/g Urzędu Gminy)z zebrania w Dobieszewie w sprawie wiatraków


Dziś wyrok w sprawie Katarzyny W.

Krzysztof Rutkowski

03 września 2013

Sąd w Katowicech wyda dziś wyrok w sprawie Katarzyny W. To, co zrobiła ma istotne podłoże rodzinne.

Dziś jasne jest, że Katarzyna W. była niekochana i nieakceptowana przez otaczającą ją rodzinę. Wiedziała i czuła, że cała miłość skupiona była na małej Madzi. 

Dlatego podejmując decyzję o pozbyciu się jej myślała: jeśli zabiorę wam Magdę to ukarzę was wszystkich za krzywdy, które mi wyrządziliście. czytaj więcej >


T-shirtowy Design by Panna Joanna

Panna Joanna

22 sierpnia 2013

Kiedyś bawiłam się w takie rzeczy ..rysowanie kobiecości na papierze.

Dziś myślę, że chciałabym takie koszulki w swojej garderobie.

:) czytaj więcej >


Dla najlepszej przyjaciółki !! :***

Daria Kaczyńska

13 sierpnia 2013

To dla ciebie Angeliko :**

Miła jak ciepły wiatr,

Bystra jak rwący strumień, czytaj więcej >


Kto to jest przyjaciel?...

Daria Kaczyńska

13 sierpnia 2013

Przyjaciel to ktoś kto jest potrzebny, przyjaciel to ktoś komu można zaufać, powiedzieć o wszystkim...

Jeśli jesteś w potrzebie, on Ci pomoże...

Jeśli jesteś przygnębiony, on Cie rozweseli... czytaj więcej >



Sumertime sadness

Panna Joanna

31 lipca 2013

Jak zamienić złe myśli spadające z nieba w bańki mydlane, mieniące się w słońcu kule unoszące na wietrze?

Jak zwalczyć gryzącą rzeczywistość, brak adrenaliny, brak marzeń, brak wrażen i brak pieniędzy, by je spełniać?

Jak odnaleźć siebie w rzeczywistości, którą sami kreujemy? Pogoń za lansem, pogon za bansem, pogoń za pogonią..? czytaj więcej >


Turcja

Panna Joanna

12 lipca 2013

Nie pojechałam z chłopakiem na wakacje do Turcji.

Nie zbieram doświadczeń interkulturalnych i wspaniałych wrażeń.

Nie jeżdżę na wrotkach po copacabanie. czytaj więcej >


Testosteron i letni deszcz

Panna Joanna

10 lipca 2013

Eh. Życie w małym mieście ma swoje uroki, nie obfituje jednak w za częste zauroczenia. Wbrew pozorom nie wygląda to jak w Domu nad Rozlewiskiem czy Ranczu, gdzie każdy znajduje sobie miłość, sąsiedzi mają o czym rozmawiać.

Bardziej czuję się jak kosmita, który uśmiecha się w duszy i chce z kimś porzucać emocjonalnym frisbi.

Emocje i uczucia jeszcze dają o sobie znać. Czar angielskiego gentelmena nie przeminął. Nie ma się wpływu na wpływy drugiej osoby na nasze serce, a szkoda. On został Tam, ja jestem Tutaj. Wzdycham i wspominam pierwsze spotkanie, tą intrygę, co dalej, pierwszy dotyk i pocałunek. Potem był już początek końca. No cóż, ile osób marzy o tym, żeby przeżyć londyński romans? Mi się udało. W gwiazdach nie było nam napisane być razem, od początku słyszałam nie gwiazdy tylko gwizdy, ale byłam głucha i ślepa. czytaj więcej >


Sędziowie powinni odpowiadać za skandaliczne wyroki, które wydają

Krzysztof Rutkowski

06 lipca 2013

Sędzia w polskim sądzie może złamać życie wielu osobom nie ponosząc za to żadnych konsekwencji. Tak się dzieje w przypadku 9 skazanych w Tarnowie, których zdecydowałem się bronić nagłaśniając ich dramat.

Młodzi ludzie przez blisko rok spotykali się z koleżanką w celach erotycznych. Kiedy wszyscy byli zadowoleni, było fajnie. Kiedy Wioleta H. poczuła się odrzucona, skutecznie uruchomiła siłę polskiego wymiaru sprawiedliwości: policję, prokuraturę, sąd okręgowy w Tarnowie i sąd apelacyjny w Krakowie.

To bardzo niebezpieczny proceder. Mając takie wyroki w ręku, każda porzucona czy niezadowolona kobieta może wsadzić do więzienia w Polsce każdego mężczyznę. Nie tylko po jednej randce, ale nawet po wielomiesięcznych spotkaniach o podłożu erotycznym, na które kobieta sama się zgadza. czytaj więcej >


na dzień dooooobry!

Weronika L

05 lipca 2013

"Witaj, jeszcze nic nie napisałaś"...

Piękne powitanie na pierwszym blogu! Dziękuję bardzo! Wcale mnie to nie zestresowało! Cóż, zdecydowałam się w końcu dzięki Pannie J., która wykorzystując moje chęci szybko zadziałała. I oto jestem.

  Marzenia o pisaniu wykluwają się u mnie od dawna, nawet kiedyś ambitnie napisąłam książkę, całe 60 stron! Według niejednego terapeuty była to technika oczyszania umysłu z przykrych przeżyć, które wylane na kartkę mają cudownie zniknąć - fakt- pomogło. Podobno potem terzeba to wydrukować i spalić, torchę jak z laleczką voodoo. Nie spaliłam ,czyli chyba miało nie zadziałać. czytaj więcej >


Ślimaki

Panna Joanna

04 lipca 2013

Wariacje na temat ślimaków.

Fascynują w dzieciństwie, często stają się torturowanym towarzyszem zabaw. Czekamy, aż wyjdą ze skorupki, pokażą czułki, zaczną monotonną wędrówkę pozostawiając za sobą błyszczący ślad.

W niektórych krajach uznawane za przysmak - tegorocznie w moim ogródku za plagę. czytaj więcej >


Opinie biegłych lekarzy w sprawie Katarzyny W. nie są dla mnie zaskoczeniem

Krzysztof Rutkowski

12 czerwca 2013

Zdaniem biegłych Katarzyna W. udusiła swoje dziecko. Braliśmy tę wersję pod uwagę od początku.

Jak wszyscy pamiętają, podczas poszukiwań małej Magdy mówiłem o 4 wersjach, które rozpatrujemy. I o piątej, o której nie chciałem mówić. Dziś o niej mówią biegli na sali sądowej w Katowicach.

Dzisiejsze zeznania biegłych bezdyskusyjnie wskazują, że dziecko zmarło w wyniku uduszenia. Ich opinie są zgodne. Nie pozostawiają cienia watpliwości co do przyczyny śmierci małej Madzi. Ich opinia nie jest dla mnie zaskoczeniem. czytaj więcej >


Książki (po polsku)

Panna Joanna

08 czerwca 2013

U nas wypada czytać przy jedzeniu. Książki są wszędzie. Na dole, na górze .. zbierane przez lata przez babcię, mamę, mnie. Kobieca tradycja literacka. Góra tych jeszcze nieprzeczytanych u mnie w pokoju. Przyznam, że "Cmantarz w Pradze" Umberto Eco mnie pokonał, za dużo w nim historycznych zawiłości, za dużo spisków, bitew i mało kobiecych rzeczy. Czasy kiedy skakałam przez płoty i po drzewach już minęły. Zaliczam tą książkę do tych "męskich", do czytania przy brendy.. nieważne. Lub dla inteligentniejszych koneserów słowa pisanego.

Na wyciągnięcie ręki, ręki dającej prezent urodzinowy pojawiła się książka Romana Pankiewicza pt. "Islandia - trzeci żywioł". Jako że każda książka ma swoją historię (Umberto został pożyczony od Ann)...ta też ma takową. Otóż do naszego małego, sennego miasteczka przyjechał jej autor na wieczorek promocyjny, Mama tam poszła, wysłuchała i kupiła, z autografem dla Joanny .. :) Ja w tym czasie byłam za kilkoma granicami .. dla wielu ludzi ten pokaz barwnych zdjęć  był swoistą podróżą. Wielu nie opuszcza naszego sennego miasta, wielu jest tak sennych, że nawet jak coś się dzieje i może być ciekawe, woli obejrzeć telewizor.

Książka pana Romana traktuje o emigracji. Temat jakże mi bliski. czytaj więcej >


Granice

Panna Joanna

06 czerwca 2013

Granice naszych państw, granice naszych wyobraźni.

Czasami trzeba zdjąć pasek, czasami buty, zdjąć pierścionek.

Staramy się zmieniać świat, czasami zawężający się do naszych pragnień. czytaj więcej >


terror w Koniecpolu

Jan Kotek

05 czerwca 2013

W Koniecpolu przed referendum na ludzi podległych burmistrzowi padł blady strach ,dyrektorzy szkół straszą nauczycieli i pracowników , nauczyciele straszą uczniów , pracodawcy - pracowników że jak pójdą na wybory to ich losy są policzone , dlatego pytam do czego może doprowadzić dyktatura i strach przed utratą stołków , a pan burmistrz jeżdzi po wsiach  i o  dziwo  mu  nie  śmierdzi z gospodarstw tam prowadzonych i obiecuje , przekonuje że referendum nic nie da  że inicjatorzy to ludzie którzy nic nie znaczą , zdaje się że tylko on jest pępkiem świata a reszta to nic nie znacząca gawiedż. Niedziela już za 4 dni i okaże się kto odniesie sukces w tej grze   .KONIECPOLANIE ODWAGI I W NIEDZIELĘ  DO URN   BO  GORZEJ  JUŻ  BYĆ  NIE MOŻE , A  JAK  SIĘ  SPRĘŻYMY TO  BĘDZIE LEPIEJ !!!!!




2